Blog Finanse ma się rozumieć

czyli jak w praktyce odnaleźć się w świecie Finasów

Spłaciłeś wcześniej kredyt? Należy Ci się zwrot pieniędzy? cz. 5

 

Okazuje się, że odzyskanie prowizji przy wcześniejszej całkowitej spłacie kredytu nie jest rzeczą łatwą. Banki nadal nie respektują interpretacji przepisów ustawy o kredycie konsumenckim wydanej przez Rzecznika Finansowego i Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji. Mamy dla Was w końcu pozytywną historię. Czytelniczka bloga, która poszła do sądu i sprawę z bankiem wygrała, opowie o tym, że warto walczyć. 

 

 

Witaj, po spłacie jakiego zobowiązania udało się odzyskać prowizję?

Umowa pożyczki gotówkowej, której dotyczy historia została zawarta w 2016 roku. W 2017 roku , czyli po niecałym roku okresu kredytowania, z 8 lat postanowiłam dokonać całkowitej jej spłaty.

Jaka była pierwotna kwota prowizji w umowie i ile udało się odzyskać?

Przy okazji pilnego przestudiowania postanowień Umowy okazało się, że pobrano ode mnie opłatę przygotowawczą w wysokości  ponad 30% kwoty, którą otrzymałam „do ręki”, czyli opłata wyniosła 20 000,00 zł. Kwota zwrotu była wyliczona zgodna ze stanowiskiem Rzecznika Finansowego i prezesa UOiK czyli odzyskałam ponad 17000 złotych.

Jak wyglądała Twoja droga do odzyskania prowizji?

W pierwszej fazie sporu kontaktowałam się z bankiem telefonicznie prosząc o przedstawienie stanowiska w sprawie zwrotu części pobranej opłaty. Następnie pojawiły się maile/pisma i wizyty w Oddziale. Po kilkunastu tygodniach korespondencji, która w zasadzie nie przyniosła żadnego skutku postanowiłam zebrać cały materiał, który posiadałam i udać się do profesjonalnego pełnomocnika. Pełnomocnik skontaktował się z bankiem, ale również na jego pismo nie otrzymałam odpowiedzi. Nie było innego wyjścia jak wniesienie pozwu do Sądu.

Jakie koszty wiązały się z wniesieniem pozwu?

Opłaty jakie towarzyszyły tej transakcji to opłata od pozwu około 870,00 zł, opłata skarbowa za pełnomocnictwo około 20 zł oraz wynagrodzenie adwokata za całe postępowanie około 4 000 zł.

Jakie były efekty działań pełnomocnika?

W pierwszej Instancji sprawę wygrałam. Jak jednak można było spodziewać się tego, strona przeciwna wniosła apelację. Apelację również wygrałam i bank nie miał już innej możliwości odwołania, zatem musiał dokonać proporcjonalnego zwrotu opłaty przygotowawczej z odsetkami ustawowymi. Sąd zasądzić także zwrot wszelkich kosztów poniesionych przeze mnie, które były konieczne do dochodzenia moich roszczeń (w tym także opłaty za usługi adwokata). Wnosząc zatem pozew nie straciłam nic, gdyż bank został obciążony kosztami. Zawsze jednak istnieje prawdopodobieństwo, że sprawy nie uda się wygrać (wtedy kosztów nie odzyskamy). Cała sprawa, od momentu pierwszego kontaktu z bankiem trwała ponad rok.

Jak były uargumentowane reklamacje i  pozew sądowy?

Podpierałam się następującą argumentacją:

  • postanowienie umowy pożyczki dot. opłaty przygotowawczej,  z całą pewnością jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i kształtuje obowiązki pożyczkobiorcy w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami. Określona opłata nie ma jakiegokolwiek uzasadnienia i powiązania ekonomicznego z poniesionymi rzeczywiście wydatkami,
  • powołałam się na to,  że opłata została naliczona za administrowanie pożyczką w całym okresie kredytowania. W przypadku wcześniejszej spłaty pożyczki w całości, nie będzie czym administrować, ponieważ x rat już się nigdy nie pojawi
  • powołałam się na rażąco wysoką opłatę zwłaszcza, że w niedługim czasie opłata ta uległa zmianie w Taryfie prowizji i opłat z 30% kwoty pożyczki do 50,00 zł!,
  • powołałam się na to, że bank posługiwał się gotowym wzorcem Umowy, nie była ona wynikiem indywidualnych negocjacji i ustaleń ze mną, nie można zatem mówić o ponadprzeciętnych kosztach,
  • podparłam się także stanowiskiem Rzecznika Finansowego oraz UOKiKu. Jeszcze przed rozprawą Rzecznik Finansowy przesłał (na moją prośbę/wniosek) istotny pogląd w sprawie, zarówno do mnie jak i do Sądu. Moim zdaniem był to bardzo pomocny, obszerny materiał (59 stron!), który zawierał bardzo dogłębną analizę całej sytuacji. Przeanalizowano wszystkie dostarczone przeze mnie dokumenty, Rzecznik podnosił nowe fakty, na które ja wcześniej nie zwróciłam uwagi. Nie należy zatem zakładać z góry, że stanowisko Rzecznika nie jest respektowane.

Czy chciałabyś przekazać czytelnikom jeszcze jakieś dodatkowe informację?

Podczas rozprawy oczywiście pełnomocnik banku powoływał się na to, że została zawarta umowa, że byłam świadoma kosztów, że opłaty pobrane były prawidłowo. W zasadzie żadna nowość, ponieważ argumenty te były podnoszone w korespondencji. Mam wrażenie, że pewność siebie banków, że wygrają w takich sprawach z konsumentami, jest dość absurdalna. Być może same banki przyjęły taką (wygodną dla siebie) interpretację, ale to jeszcze nie oznacza, że Sądy będą ją podzielały, dlatego warto walczyć o swoje pieniądze!

 

 

Na sam koniec, standardowo już prośba, jeśli wpis był dla Ciebie ciekawy i użyteczny, daj znać w komentarzu, wykop artykuł na wykop.pl oraz udostępnij na facebooku. Dzięki temu z artykułem będzie mogło zapoznać się więcej ludzi, a dla mnie jest to ważna informacja, że treści publikowane w blogu są przydatne.

 

 

Czytaj również => Spłaciłeś wcześniej kredyt? Należy Ci się zwrot pieniędzy? cz. 1 

Czytaj również => Spłaciłeś wcześniej kredyt? Należy Ci się zwrot pieniędzy? cz. 2

Czytaj również => Spłaciłeś wcześniej kredyt? Należy Ci się zwrot pieniędzy? cz. 3

Czytaj również => Spłaciłeś wcześniej kredyt? Należy Ci się zwrot pieniędzy? cz. 4

 

O Autorze 

    Znajdź mnie:
  • facebook
  • twitter

Jedna odpowiedź

  1. 5 sierpnia 2018 by Hania

    Nawet nie wiedziałam, że mam taką możliwość

Odpowiedz